Przebaczenie w książce „Dwie siostry” Anny Pliś – recenzja

Dwie siostry” to nie jest zwykła książka, którą przeczytasz i odłożysz, choć możesz też tak zrobić. To powieść o Lei i Racheli, napisana na podstawie historii biblijnej. Tytułowe dwie siostry są córkami Labana, który jest wujkiem Jakuba – syna Izaaka. W Piśmie Świętym możemy przeczytać o tym, jak Jakub otrzymał błogosławieństwo wskutek zdrady brata, musi jednak uciekać przed nim i jego żądzą zemsty. Po oszustwie nie ma co liczyć na szybkie przebaczenie. Opuszcza więc w pośpiechu rodzinne strony i – za namową matki przy pożegnaniu – udaje się do Charanu, kraju swoich przodków, w poszukiwaniu żony. Po długiej wędrówce z przygodami, dociera do pastwiska, na którym pyta o wujka Labana – brata swojej matki. Równocześnie spotyka piękną Rachelę, młodszą z sióstr, w której zakochuje się bez reszty szczęśliwie i z wzajemnością. To początek radosnej historii miłosnej, która musi się załamać – jak to w życiu. Jak wierzymy, ta historia wydarzyła się naprawdę wiele tysięcy lat temu. Anna Pliś postanowiła ją odkurzyć, zgłębić, dać jej drugie życie i zaprosić nas do spojrzenia na nią z innej perspektywy, oczami dwóch sióstr.   

Znana historia biblijna

Opowieść o Lei i Racheli to znana historia. Na kartach Biblii opisana jest dynamicznie jako pełna zdarzeń. Jednak co tak naprawdę działo się na pastwiskach i poza nimi z Jakubem, Leą, Rachelą i ich rodziną? Z czasem to coraz liczniejsza, coraz bardziej hałaśliwa społeczność, rozstawiającą kolejne namioty. Co działo się w ich sercach w tych wszystkich wydarzeniach? Dwóch ślubach tydzień po tygodniu, narodzinach kolejnych dzieci…? Jak czuła się Rachela, kiedy Ojciec i siostra ją oszukali? Co czuła Lea, która mimo, że dała Jakubowi kilku synów, wiedziała, że jego ulubieńcem nie jest żaden z nich? Jak układała się ta siostrzana relacja? Jak toczyły się ich codzienne losy?

To właśnie dostajemy w książce Anny Pliś „Dwie siostry”. Jej opowieść jest wypełniona po brzegi uczuciami, relacjami, dialogami. Biblijna historia o Jakubie jest uzupełniona o mocno prawdopodobne zdarzenia, które czynią ją bardziej ludzką i kobiecą. Obserwujemy, jak bohaterowie doświadczają w niej zazdrości i podziwu, złości i radości, wierności i zdrady. Siostry rywalizują ze sobą, choć w głębi duszy kochają się i tęskną za sobą w chwilach rozłąki. Rozmawiają lub mają milczące dni i tygodnie. Wspierają się wzajemnie lub oddalają z pretensjami. Czytając, przeżywamy to wszystko razem z nimi i konfrontujemy swój sposób patrzenia.

Rachela najpierw zostaje zaręczona, musi czekać siedem lat, a kiedy już jest bliska spełnienia marzenia – zostaje podmieniona jak rzecz, bo taki jest zwyczaj i tak się bardziej opłacało ojcu. Lea mimo radości z kolejnych dzieci dostaje smutek i pustkę w relacji małżeńskiej. Anna Pliś wyciąga te uczucia i rozterki serca na wierzch – dziewczyny i Jakub czują i myślą, zadają sobie pytania, na które odpowiedzi szukać może każdy z nas.

Nie zwracałam uwagi na to, że najwięcej otrzymuje się, kiedy się daje.

Anna Pliś

Błogosławieństwo, przekleństwo, przebaczenie

Najważniejszym przesłaniem powieści według mnie jest moc błogosławieństwa i przekleństwa oraz przebaczenia. Pan Bóg hojnie Jakubowi błogosławi, a dzięki temu tym, którymi się otacza. Przeciwne do niego przekleństwo ma równie wielką, lecz niszczycielską moc. Przekonać się o tym mogą osoby, które Jakub przeklina.   

Zanim zaczęłam czytać „Dwie siostry”, zdawało mi się, że znam tę historię. Jednak w książce znalazłam tyle powiązań i ciekawych wątków, że musiałam przyznać, że tak naprawdę niewiele z niej pamiętam, jeszcze mniej rozumiem i bardzo się cieszę, że mogę ją odkrywać na nowo. Zaczęłam innymi oczami patrzeć na Leę, dostrzegać w Racheli coś więcej i widzieć, jak ta siostrzana relacja musiała być trudna.  

Oczywiście część z napisanych wątków to fikcja, jednak bardzo umiejętnie wpleciona w te faktyczne wydarzenia. Czytałam tą historię w Biblii niejeden raz więc wiedziałam co będzie dalej, a jednocześnie z niecierpliwością i podekscytowaniem połykałam kolejne strony i rozdziały. Wielokrotnie byłam pozytywnie zaskoczona tym, co czytam. Uroniłam przy niej również trochę łez.

Dwie siostry” to także książka o przebaczeniu. Niełatwym, nieoczywistym. Przebaczeniu, na które czasem tak trudno się zdecydować zarówno, by je dać, jak również, by je przyjąć. Jednak warto – bo jak to napisała autorka…

Nikt nie wie, czy i kiedy będzie ta ostatnia szansa, dlatego nie ma co czekać z przebaczeniem.

Anna Pliś

Myślę, że powieść „Dwie siostry” dołączy do listy książek zmieniających życie. Autorka przeniosła historie biblijną o Lei i Racheli, dając bohaterom uczucia oraz robiąc porządny research, jak ludzie wówczas żyli, ubierali się, jedli, spędzali wolny czas (którego jednak było niewiele w pasterskiej rodzinie). Akcja w książce płynie dość szybko, jednak czasem można znaleźć dłuższy fragment lub zdanie, które wbija w fotel. Trzeba się zastanowić i odłożyć książkę choć na chwilę. Dziękuję, Aniu, za tę historię.

Na koniec jeden z cytatów, który dotknął mojego serca:

Taka właśnie jest cierpliwość. Wystarczy poczekać, a czas spłucze to co złe.

Anna Pliś

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry
Shopping cart
Your cart is empty
Let's start shopping!
Start shopping
0
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.