Jak nie utonąć w wiedzy i poradzić sobie z nadmiarem inspiracji?

Kursy, szkolenia, ebooki, checklisty, PDF-y, podkasty, webinary. Darmowej i płatnej wiedzy jest w Internecie tyle, ile wody w oceanie.  Każdego dnia dochodzi kolejna partia materiału (również jak wody w oceanie, z powodu ciągle topniejących lodowców). Część z nas ma w sobie talent do zbierania tych informacji. Jeśli zgodnie z terminologią Gallupa masz talent Input, co tłumaczone jest jako Zbieranie, to jesteś zagrożony utonięciem pod falami wiedzy. Jak się przed tym uchronić? Jak sobie radzić z nadmiarem inspiracji?

W teście Gallupa mam Input na pierwszym (!) miejscu, więc nadmiar informacji to cień, który towarzyszy radości mojej ciekawości. Pokażę Ci, jak ja to ogarniam, żeby nie tonąć w bezkresnym oceanie wiedzy. 

Nie ma nic za darmo

Nie trzeba zapisywać się na wszystkie ciekawe webinary, pobierać każdy gratis, zapisywać się do wszystkich newsletterów.

Limitowana oferta!

Tylko dzisiaj!

Obniżona cena o 70%!

Specjalnie dla Ciebie!

Gratisowo do oferty dołączamy Bonus!

To chwyty marketingowe, które mają Cię zachęcić do skorzystania.

Twórca stojący po drugiej strony naprawdę chce Ci dać, ale nie za darmo.

Chce się podzielić swoją wiedzą, żeby zdobyć Twoje zaufanie, a potem zachęcić Cię do zakupu.

To jest w porządku. Na tym polega biznes i zarabianie pieniędzy na online’owych produktach. Jeśli gdziekolwiek czytasz, że coś jest za darmo – to obecnie już nic nie jest za darmo.

Twój adres mailowy, twoja opinia czy polecenie są po prostu inna walutą niż złotówki czy euro.  Dlatego zastanów się, czy to, co dostajesz jest warte Twojego czasu i Twojego adresu. Czy ta wymiana jest satysfakcjonująca dla obu stron?

Nie namawiam Cię do rezygnacji z próbek produktów różnych twórców. Zachęcam Cię tylko do przemyślenia i podjęcia najlepszej dla siebie decyzji.

Byłam w tym miejscu, że to przecież tylko e-mail, a dostanę to i tamto. Potem to i tamto leżało, a ja dostawałam kolejne maile.

Obecnie raz w miesiącu – najczęściej pod jego koniec – sprawdzam, ilu treści nie przeczytałam, więc z ilu subskrypcji mogę zrezygnować.

Jeśli mówisz czemuś „tak”, czemuś innemu musisz powiedzieć „nie”

To fakt, który wielu z nas sobie nie uświadamia, a drugie tyle o nim zapomina.

Żyjąc z Inputem, trudno jest odmówić kolejnej dawce wiedzy. 

Zgoda na jedno wyklucza w tym konkretnym momencie robienie czegoś innego.

Kiedy decydujesz się na ściągniecie nowego e-booka, nie realizujesz w tym momencie ćwiczeń ze szkolenia, które znalazłeś w zeszłym tygodniu.

Jeśli słuchasz kilkunastu podkastów w tygodniu. nie masz czasu i przestrzeni, by przemyśleć treści w nich zawarte.

Kiedy siedzisz wieczorem nad kolejnym webinarem to nie odpoczywasz i nie dajesz sobie czasu na regenerację.

Nadmiar inspiracji prowadzi do zmęczenia i frustracji.

Ciągle narzekamy na brak czasu.

Czy to czasu jest za mało, czy zadań, akcji, wyzwań, inspiracji zbyt dużo?

A jeśli próbujesz oszukać system, robiąc trzy rzeczy naraz, to robisz wszystko wolniej – więc nie oszczędzasz wcale czasu. Efektywny multitasking nie istnieje, a przełączanie się między kilkoma zadaniami obciąża twój mózg, co prowadzi tylko do większego zmęczenia.

Jak uchronić się przed nadmiarem inspiracji?

Aby zapobiec zalaniu nadmiarem inspiracji i wiedzy, a co za tym idzie – przebodźcowaniem, czyli przeciążeniem fizycznym i psychicznym, a także poczuciem ogólnego mętliku w głowie – warto zadawać sobie poniższe pytania:

  1. Czy naprawdę tego potrzebuję?
  2. Do czego wykorzystam wiedzę z tego konkretnego materiału?
  3. Kiedy znajdę czas na wdrożenie zaproponowanej dawki wiedzy?
  4. Z jakich planów celów, szkoleń, zadań, przyjemności rezygnuję, żeby zrealizować, przesłuchać, przeczytać materiał, który właśnie pobieram?

Nie tak dawno temu włożyłam sobie za dużo na głowę i odbiło się to na moim, ale także moich bliskich samopoczuciu. Niewyspanie i rozdrażnienie poskutkowało zdenerwowaniem i brakiem poczucia wdzięczności za to, co już mam. Inspiracja, zamiast popchnąć mnie do przodu, zmusiła do kroku wstecz. Co można wtedy zrobić?

Jak radzić sobie, kiedy czujemy, że toniemy w wiedzy i inspiracjach? 

Uważamy, staramy się być asertywni wobec nowych danych, które atakują nas z każdej strony, ale jednak nie udało się. Czujemy, że toniemy.

Nadmiar wiedzy i inspiracji objawia się rozdrażnieniem i poczuciem zagubienia. Często, kiedy przeczytaliśmy zbyt dużą dawkę wiedzy, boli nas głowa. Niektórzy mogą być apatyczni. Osoby wrażliwe i osoby wysoko wrażliwe często są na to narażone, ponieważ u nich do przebodźcowania dochodzi dosyć szybko. Muszą one dbać o równowagę.

Dlatego w sytuacji, kiedy już dojdzie do wyczerpania, które aż boli, zauważmy to i zróbmy reset.

Wiem, Ameryki nie odkryłam. Ale już jeden dzień odpoczynku potrafi dużo zdziałać.

Relaks przed duże S

Świadomość, że potrzebujemy się zatrzymać, pobyć sami ze swoimi myślami, a nie z podsuwanym nam nadmiarem inspiracji, może nas zatrzymać i pomóc ogarnąć.

Ale nie szukajmy wtedy porad, jak się zregenerować i które techniki relaksacyjne są dla nas najlepsze 😉

Postawny na rzeczy na S:

Sen

Spokój

Smaczne jedzenie

Sport

S… 😉

Kiedy już odpoczniemy, zerknijmy na listę zadań i z ręką na sercu skontrolujmy, co jest tam konieczne, a z czego można zrezygnować albo oddelegować, a może podzielić się tym z kimś jeszcze.

Następnie zerknijmy na naszą skrzynkę mailową:

  1. Do ilu newsletterów jesteśmy zapisani?
  2. Czy odbieramy je na bieżąco, czy tylko wiszą w nieodebranych na naszej skrzynce mailowej?
  3. Ile aplikacji na telefonie mamy wgranych, a z ilu faktycznie korzystamy?
  4. Do ilu programów subskrypcyjnych mamy podpiętą kartę bankową, a ile daje nam wartość?  
  5. Czy strony, które mamy przypięte w przeglądarce, naprawdę są nam potrzebne?  

Kiedy natrafimy na coś ciekawego, przydatnego, potrzebnego do naszej pracy lub naszego rozwoju – zastanówmy się i zadajmy sobie pytania, co z tym, co wcześniej ustaliliśmy na ten tydzień.

Czasem warto coś przesunąć i zrobić miejsce dla czegoś, co ma swoją ofertę właśnie teraz, czasem jednak może to mieć negatywne konsekwencje dla nas i naszej produktywności.  

Jakie słowo roku w związku z nadmiarem inspiracji?

Słowami roku, które pomogą Ci ogarnąć temat nadmiaru inspiracji i tonięcia w wiedzy są:

odpuszczanie, asertywność, spokój, równowaga, zwolnij, minimalizm.  

Jeśli często zapisujemy się do wielu wydarzeń, dostajemy wiele maili z racji subskrypcji, a tym samym więcej minut zajmuje nam ogarnięcie tego.

Czy warto?

Uważasz ten wpis za wartościowy? Możesz postawić mi wirtualną kawę ?

Postaw mi kawę na buycoffee.to

2 thoughts on “Jak nie utonąć w wiedzy i poradzić sobie z nadmiarem inspiracji?”

  1. Basiu! Świetny artykuł! Przy okazji uśmiałam się przy słowach na s… ??
    Bardzo na czasie dla mnie, bo po pewnej (świetnej!) konferencji na moją skrzynkę zaczęły wpływać kolejne newslettery, i nie wiem jaki to talent, ale ja zawsze martwię się, żeby się coś nie zmarnowało i mam przez to opory, żeby się wypisać. Tak jak Ty robię newsletterowe czystki raz na jakiś czas i… teraz tez będę musiała zweryfikować, co tak na prawdę przyniesie mi korzyść, a co mnie niepotrzebnie rozproszy. A minimalizm, to słowo chyba na przyszły rok dla mnie 🙂 odpuszczanie już było, skupienie jest teraz. Minimalizm będzie♥️

    1. Dzięki wielkie. Cieszę się, że udało mi się Ciebie rozśmieszyć 😀 Ja miałam już rok z minimalizmem zanim dowiedziałam się o idei słowa roku. Zrobiłam wtedy mega porządki i pozbyłam się naprawdę wielu rzeczy i nie tylko rzeczy. Może wkrótce i wpis o tym pojawi się na mojej stronie. Co o tym myślisz, chciałabyś?

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top
Shopping cart
Your cart is empty
Let's start shopping!
Start shopping
0