Blog
Zobowiązania czy dary Wielkiego Postu?

Zobowiązania czy dary Wielkiego Postu?

Modlitwa, post, jałmużna, droga krzyżowa czy gorzkie żale to takie standardowe rzeczy, które w Wielkim Poście warto praktykować. Wielu traktuje je jako zobowiązanie. Ja też tak je kiedyś postrzegałam. To coś, co trzeba zrobić, wypada w nich uczestniczyć.  A jakby tak zmienić myślenie i zobaczyć w nich dary Wielkiego Postu?

Post

Post to jednocześnie proste i trudne wyzwanie. W założeniach jest jasne i czytelne. Post to po prostu odmówienie sobie czegoś: jedzenia, czasu na komórce, oglądania filmów, ograniczenie liczby posiłków. W teorii luz blues. Trudności zaczynają się po jakimś czasie, ponieważ post łatwo zacząć, a dużo trudniej wytrwać i wypełnić. Kiedy może stać się darem? Po pierwsze dobrze przed podjęciem postu wybrać sobie intencję. Wtedy, w momencie załamania pomyślimy o intencji, a zaraz potem, że to nasza samodzielna decyzja, żeby ten post podjąć. Świadomość, że naprawdę w każdej chwili możemy przerwać. To nasza wola, czyli właściwie my decydujemy, czy wytrwamy, czy ten post jest dla nas nie do wytrzymania?

Dla większości z nas możliwość postu jest przywilejem. Dlaczego? Bo możemy go podjąć, a nie jesteśmy do niego zmuszeni sytuacją życiową. Warto to dostrzec i być wdzięcznym za to, w imieniu tych dla których post to codzienność. Ludzie gorzej sytuowani, czy w czasie wojny odmawiają sobie wielu rzeczy, a my możemy zastanowić się, czy chce podjąć dane wyrzeczenie. Na owoce trzeba poczekać, ale warto, bo one przychodzą. Jednym z nim może być świadomość, jak czujemy się w poście i czy ta praktyka może jednak więcej nam daje, niż zabiera? A więc staje się darem Wielkiego Postu.

Jeśli chodzi o post z dziećmi, to poświeciłam mu jedno opowiadanie w książce Kalendarz Wielkopostny, ale także pisałam już na ten temat artykuł, także zapraszam was tutaj do wpisu, jak do postu podchodzę w stosunku do siebie i do dzieci.

Jałmużna

R    E    K    L    A    M    A

Jałmużna jako dar wydaje się być oczywista. Dajemy dar serca, swojego czasu, pieniędzy, dar rzeczowy. Ale czy jałmużna może być dla nas – dających ją – darem wielkiego postu? Dużo zależy od Ciebie. Jałmużna może być najbardziej namacalna z tych wszystkich wielkopostnych praktyk. Dajesz, więc w jakiś sposób pozbawiasz siebie, ale jednocześnie dostajesz: poczucie bycia potrzebnym, poczucie sprawczości, wpływu na innych, często wdzięczności, szczęścia, że masz co dać. To naprawdę wiele. Nie da się tego opisać słowami. Ten dar trzeba poczuć, jest niezwykle lekki, często wyciska łzy.

O jałmużnie w kontekście dzieci napisałam tutaj. Wpis ten może pomóc na lepsze zrozumienie rozdziału o jałmużnie w Kalendarzu wielkopostnym.

Modlitwa

Modlitwa jest chyba najczęstszą formą religijną praktykowaną w Wielkim Poście, w sumie poza Wielkim Postem także. Najszybszą, ale i najbardziej ulotną i nieuchwytną. Najlepsze, że zarówno post jak i drogę krzyżową czy gorzkie żale często także określa się jako rodzaj modlitwy. Czy modlitwy to mogą być dary Wielkiego Postu? Najbardziej oczywistym skojarzeniem wydaje się, że jest to nasz dar dla Pana Jezusa, Boga. Jestem o tym jednak przekonana, że modlitwa największym darem może być dla nas. W tym konkretnym momencie modlitwy, jak i później, w owocach jakie ta modlitwa może przynieść. Każda minuta spędzona nawet na pełnej rozproszeń modlitwie jest podjęciem relacji z Bogiem. Próby kontaktu to dar. Dar, że mamy się do kogo zwrócić w każdej potrzebie. Modlitwa może być darem dobrze spędzonego czasu. Darem bycia z kimś w każdej chwili.  

O modlitwie napisałam też wpis, którego treść znajdziecie tutaj. A także w jednym opowiadaniu w Kalendarzu wielkopostnym.

Droga krzyżowa

Została nam jeszcze droga krzyżowa. Szczerze nie lubię drogi krzyżowej w kościele. Tego czytania z kartki. Szurania stóp po posadzce. Stawania, klękania i znowu wstawania. A jednak i to może być darem zobrazowania naszego życia, w którym też trochę jest stania w miejscu trochę szurania, błędy i grzechy pochylają nas do ziemi. Jednak dużo bliższe jest mi rozważanie stacji indywidualnie lub z rodziną. Wpatrywanie się w poszczególne stacje drogi krzyżowej i próba wczucia się co się właściwie w tej scenie stało. Co czuła Maryja, Jezus, Szymon, Niewiasty, Jan, żołnierze, Piłat? Empatia jest darem. Próba zrozumienia, że po każdym upadku mogę powstać, że dając, otrzymujemy, że nasza pomoc ma znaczenie, to duży dar, który w sposób szczególny można dostać nie tylko w Wielki Piątek.  

Gorzkie żale

Przy gorzkich żalach niezwykle trudno mi szukać daru dla siebie i dla Ciebie. Gorzkie żale to dla mnie niezwykle trudna praktyka.  Jednak i tu wsłuchując się w słowa pieśni, czuję, że te bolesne obrazy działają na moją wrażliwość. Świadomość największej ofiary, jaką Pan Jezus podjął za mnie i za Ciebie jego cierpienie może dać niewypowiedzianą wdzięczność, jednak – żeby ją poczuć – trzeba naprawdę głęboko wsłuchać się w słowa.

To naprawdę od Ciebie zależy, czy wymienione wcześniej praktyki to dla Ciebie dary wielkiego postu, czy zobowiązania. Może ten tekst Cię przekonał, a może nie? Spróbuj poszukać samodzielnie tych darów.  

Skąd się wziął i jak Wielki Post przeżyć w rodzinie, przeczytasz tutaj.

Uważasz ten wpis za wartościowy? Możesz (nawet w ramach dziesięciny) postawić mi wirtualną kawę 😊

Postaw mi kawę na buycoffee.to
.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *